Tydzień z życia 68

Autor 8.11.15 , ,

Dzisiaj trochę się pożalę.
Fryzurę zmieniam rzadko, nie mam potrzeby zmian koloru czy uczesania.
Zwykłe, proste, długie włosy nosiłam kilka lat, wcześniej przez kilka lat nosiłam trochę krótsze.
Niedawno skróciłam je o ok. 15 cm i do tego zrobiłam sobie jeszcze grzywkę.
Nie taką dłuższą, na bok, nad którą da się jeszcze panować a prostą jak u Kleopatry.
I o ile skrócenia całości nie żałuję, o tyle zdążyłam zapomnieć, jak upierdliwa jest grzywka.
Słowo daję, włosy w ogóle mi się nie układają i naprawdę chciałabym jednak tej grzywki nie mieć.
Zazdroszczę wszystkim babkom, które nie muszą nic włosami zasłaniać, bardzo BARDZO zazdroszczę.

P.S. Ależ jesiennie się zrobiło, sama nie wiem, czy mi się to podoba, czy nie.

Świeca, która nie pachnie

Ulubione <3

Dużo gorszy od standardowego żółtego


Różowe bliźniaki ;)

Marchewki i bataty


PODOBNE POSTY

18 komentarze

  1. chętnie przygarnęłabym wszystkie te yankee candle :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja odkąd pamiętam miałam proste długie włosy, a parę miesięcy ścięłam się na krótko (po jednej stronie "na chłopaka", po drugiej zostawiłam kilka kosmyków zwisających do żuchwy, a grzywkę w ogóle ścięłam na prosto, prawie równo z linią czoła, żeby całe było odsłonięte) i przefarbowałam i... uważam, że to była jedna z moich lepszych decyzji. Nie muszę ich układać i nic z nimi robić, więc zakochałam się w mojej fryzurze. :D
    Grzywkę zawsze można odhodować.

    Mi jesień się podobała, ale... u mnie niestety idzie już do zimy. Ten ziąb i przenikliwy mróz - straszne.

    Marchewki i bataty... oo tak, kolejne uwielbiane przeze mnie połączenie do cieplutkich kremów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze prędzej czy później żałuję zmiany fryzury, zawsze. Mam bardzo upierdliwe cienkie, rzadkie i falujące włosy które za cholerę nie chcą się układać, dlatego krótkie fryzury są nie dla mnie. Dodatkowo kompletnie nie pasują mi do kształtu twarzy.

      Usuń
  3. byłam u fryzjerki, podciąć końcówki ok. 2 cm, rąbnęła mi 6... ech. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze tak jest, chyba mają inne jednostki :D

      Usuń
  4. Mamy grzywki odkąd pamiętamy i już się do nich przyzwyczaiłyśmy ale nieraz to szlak trafia jak już od rana nie chce się ułożyć tak jak byśmy tego oczekiwały :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nosiłam grzywkę przez 23 lata, do znudzenia, potem się jej na kilka lat pozbyłam :)

      Usuń
  5. Żółty Vaseline jest najlepszy:)
    A ja właśnie planuję sobie na wiosnę zrobić grzywkę. Kiedyś miałam ją w sumie ze dwa lata i owszem, trzeba ją prostować i dbać, ale myślę, że efekt jest tego wart.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty masz chyba proste włosy z natury? Czy nie? U mnie grzywka jest strasznie upierdliwa w utrzymaniu.

      Usuń
  6. Ja miałam grzywkę wiele lat temu i jej likwidacja była jak zbawienie. Nienawidzę grzywki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, a niestety jestem na nią skazana :<

      Usuń
  7. Jak ja kocham te wszystkie woski, świeczki... widzę, że to nie tylko moje uzależnienie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już się nawet nie przyznaję ile tego mam ;)

      Usuń
  8. Ah, świece z YC to coś co chcę mieć! Jak na razie palę tylko woski, ponieważ ceny świec mnie przerażają, jednak cudownie byłoby ją mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę woski, bo ich zapach jest mocniejszy.

      Usuń
  9. Nigdy grzywki nie miałam i tak raczej zostanie:). Włosy nie żeby odrosną głowa do góry:)

    OdpowiedzUsuń

Nie zamierzam tolerować złośliwości i chamstwa,
takie komentarze będą usuwane.
Proszę o wykazanie się kulturą osobistą, dziękuję.