Smakowite kadry - filmy z kulinarnym tłem

Autor 25.11.15 , , ,

Jedzenie, podróże, wino i kino - tak można podsumować moje upodobania.
To moje absolutnie cztery ulubione rzeczy na świecie.
I lubię je ze sobą łączyć - nie ma to jak dobry film przy lampce wina i pysznym jedzeniu.
Albo film, w którym jedzenie jest istotnym elementem fabuły.
Dzisiaj Wam opowiem o moich ulubionych produkcjach z apetycznym tłem :)

źródło: film.org.pl
HANNIBAL
Dla mnie to jeden z najlepszych seriali ostatnich lat - tak, wliczając w to kontrowersyjny trzeci sezon.
Na dokładnie odtworzone potrawy Hannibala nie skusiłabym się z wiadomych względów, ale gdyby miały być tym, czym najsłynniejszy filmowy kanibal twierdził, że są, to chętnie dałabym się zaprosić na ucztę.
Wszystkie potrawy w serialu wyglądały nieziemsko, były niesamowicie dopracowane, nie są to rzeczy, jakie gotuje się (nawet od święta) w każdym polskim domu.
Nie pogardziłabym również piękną, dużą kuchnią doktora Lectera i spiżarnią, w której hodował świeże zioła.


źródło: lasignorinachocolate.wordpress.com
CZEKOLADA
Tutaj jakiekolwiek wyjaśnienia są zbędne.
Praliny, gęsta gorąca pitna czekolada - czy jest ktoś odporny na taki cuda na ekranie?


źródło: entertainmentwallpaper.com
JULIE  &  JULIA
Film o blogerce przyrządzającej dania z książki Julii Child jest pewnie większości z Was znany.
Mistrzowska obsada i przyjemna fabuła sprawiają, że lubię do tego filmu wracać.
Przyznam jednak, że nigdy nie podjęłabym się takiego wyzwania, jak Julie, za często mam dzień lenia ;)


źródło: youtube.com
THE  LUNCHBOX / SMAK  CURRY
Film potrafi też być niezłym sposobem na to, by odrobinę zapoznać się z obcą dla nas kulturą.
W filmie Smak curry możemy podejrzeć życie mieszkańców Indii.
Jest to ciekawe doświadczenie, ich kultura jest całkowicie inna od europejskiej.
To samo dotyczy kuchni - warto przyjrzeć się najpopularniejszym potrawom :)


źródło: littlerabbitbakery.com
MY  BLUEBERRY  NIGHTS / JAGODOWA  MIŁOŚĆ
Tutaj w sumie nie było niesamowitych ilości jedzenia. Był tylko placek z jagodami.
I niesamowity klimat i muzyka. A placek? Typowe amerykańskie ciasto typu pie. Z lodami. Apetyczne.
Od niego film się zaczyna i nim się kończy. Czego chcieć więcej?


źródło: clatl.com
EAT,  PRAY,  LOVE / JEDZ,  MÓDL  SIĘ,  KOCHAJ
Ekranizacja bestsellerowej książki z Julią Roberts w roli głównej.
Bohaterka grana przez Julię rzuca wszystko i uczy się życia od nowa.
Odwiedza Bali, Włochy i Indie. Jak nietrudno się domyślić, to drugie miejsce wiąże się z tytułowym jedzeniem.
Mamy makarony, pizze, wina, wszystko, co najlepsze w wyśmienitej włoskiej kuchni.
Po czasie spędzonym w słonecznej Italii główna bohaterka przestaje mieścić się w swoje ubrania.
Wcale się nie dziwię ;)


źródło: randomactsofnetflix.wordpress.com
FLAKES
Jak widać na zdjęciu, ważną rolę w filmie pełnią płatki śniadaniowe.
Ale nie zwykłe marketowe płatki, które stoją w szafce w każdym domu, o nie.
Edycje kolekcjonerskie, limitowane, niedostępne od dawna na rynku, jakie tylko sobie wymarzycie - na pewno w barze prowadzonym przez głównego bohatera je dostaniecie ;)
Nie spotkałam się w Polsce jeszcze z barem płatkowym, mnie osobiście taki pomysł bardzo się podoba.


źródło: thewire.com
THE  HUNDRED-FOOT  JOURNEY / PODRÓŻ  NA  STO  STÓP
I znowu kuchnia rodem z Indii. Ale nie tylko, bo zmiksowana z bardziej wyszukanym jedzeniem.
Mamy młodego aspirującego kucharza pochodzącego z Indii i mamy francuską restaurację nagradzaną gwiazdkami Michelin.
Jest sympatycznie i apetycznie, można zgłodnieć w trakcie seansu.


źródło: thepatricianpalette.com
TOAST
Film na podstawie autobiograficznej książki Nigela Slatera.
W gruncie rzeczy to dość smutny film.
Ale potrawy słodkie wypieki w nim ukazane są wyborne.
Widoczna na zdjęciu tarta cytrynowa z bezą śni mi się po nocach.
Niestety marny piekarnik sprawia, że mogę sobie o takiej najwyżej pomarzyć.


źródło: moretimetotravel.com
CHEF
Food trucki są bardzo na czasie.
W filmie mamy ekipę przyrządzającą kubańskie sandwicze.
Z mięsem i piklami. I mimo, że nie znoszę pikli, to muszę przyznać, że wyglądają apetycznie.
Pokazano w filmie też proces wybierania składników.
Podoba mi się to, że film niejako wykorzystuje ideę slow food, wszystko jest dopracowane.
Składniki są starannie wybrane - najwyższej jakości świeże warzywa, dobre mięso.
Takie gotowanie lubię :)


Co łączy filmy z jedzeniem w tle (wyłączając Hannibala oczywiście, bo to zupełnie inna bajka)?
Ciepło aż bijące z ekranu - sympatyczni bohaterowie i wszechobecne happy endy.
To poprawiacze humoru, do których chce się wiele razy wracać.

PODOBNE POSTY

32 komentarze

  1. Aż dziwne, że nie oglądałam Jedz, módl się, kochaj. To tak znana pozycja! Jednak wiem, że jest na podstawie książki, a z reguły to je czytam pierwsze, więc najpierw sięgnę do wersji papierowej. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei nie czytałam książki. Ale film polecam :)

      Usuń
  2. Niestety nie oglądałam nic z tego co wymieniłaś:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę polecam każdy z tych filmów :)

      Usuń
  3. Bardzo przypadł mi do gustu "Smak curry". Nie spodziewałam się przed seansem, że aż tak polubię ten film.

    No a "Czekolada"... Wiadomo ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekolada to już klasyka w tego typu klimatach ;)

      Usuń
  4. Przewrotnie do listy filmów o jedzeniu dodałabym "Wielkie żarcie" http://www.filmweb.pl/film/Wielkie+%C5%BCarcie-1973-35184# ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiamy oglądać filmy, bo dla nas jest on zwieńczeniem dnia :) Ale wieczorem oglądanie filmów czy seriali o tematyce kulinarnej nieraz są katorgą, bo człowiekowi od razu chce się jeść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety niektóre filmy wywołują ślinotok ;)

      Usuń
  6. Widziałam sześć z tej listy (w tym jednego znów zapomniałam ocenić, eh) i większość mi się podobała. Chef byłby świetny, gdyby nie beznadziejna końcówka. Ja nie wiem, co scenarzyście do głowy strzeliło, żeby ją tak skopać.

    Co do Hanka, to ja się stęsknisz za Madsem w kuchni, to on gotuje też w w kilku swoich filmach.

    Nie żebym robiła kryptoreklamę, ale każdy odcinek Please like me zaczyna się od gotowania i wszystkie tytuły odcinków są nimi inspirowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się co do Chefa.
      Jakie filmy z Madsem mają motyw gotowania? Muszę chyba obejrzeć trochę więcej filmów z nim.
      I chyba mnie skusiłaś na Please like me. Tylko skąd ja wezmę czas na obejrzenie wszystkiego, co chciałabym obejrzeć?

      Usuń
    2. Na pewno w tych trzech: Blinkende lygter, En Kort en lang i De Grønne slagtere. W jego najnowszym Mænd og høns jedzenie wyglądało okrutnie zniechęcająco, ale tam mało co grzeszy urodą ;p
      Jeśli zaczniesz po zakończeniu 3 sezonu to potrzebne Ci będzie niecałe 13 godzin na nadrobienie wszystkiego.

      Usuń
    3. To ile jest odcinków w sezonie? I ile trwają?
      Zniechęcająco wyglądające jedzenie chyba wolę sobie darować, bo i tak przez antybiotyki i inne leki mam ciągłe mdłości i zero apetytu.

      Usuń
    4. Pierwszy sezon ma 6, pozostałe dwa po 10. Trwają niecałe pół godziny.

      Usuń
    5. To faktycznie krótki serial. Sezony trzymają w miarę poziom?
      Zresztą, jak obejrzałam z nudów Younger, to i z tym sobie poradzę.
      Mam nadzieję, że jest na torrentach do ściągnięcia.

      Usuń
    6. 1 i 2 są świetne, w trzecim coś mi zgrzyta.

      Usuń
    7. Jak bardzo zgrzyta?
      Widzę, że jest na Torrentach, ściągam kilka pierwszych odcinków, jutro zerknę.

      Usuń
  7. Porównując z innymi bieżącymi serialami, nie jest źle, ale w porównaniu z "samym sobą" jednak słabiej wypada niż poprzednie sezony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że nie mówimy tu o spadku formy rodem z YTW.

      Usuń
    2. Aż tak to nie.
      YTW to dobry sezon i koszmar, PLM to dwa więcej niż dobre sezony i jeden jak na razie średni.

      Usuń
    3. Ok, czyli wszystkie powinny mi się podobać.
      Mam nadzieję, bo zwiastun mnie nie porwał za specjalnie.

      Usuń
    4. Wiesz, że ja nawet nie widziałam zwiastuna 1 sezonu. Trafiłam na ten serial zupełnym przypadkiem i już zostałam ;)

      Usuń
    5. Mnie się coś kojarzy, że kiedyś mi go już proponowałaś, a ja zerknęłam tylko na opis i stwierdziłam, że nie będę tego oglądać. Teraz dam mu szansę, zobaczę co to.

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. W sensie żadnego? Czy widziałaś część?

      Usuń
  9. Uczta Babette, psę pani, gdzie, jest, się pytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam, a Ugotowanego widziałaś?

      Usuń
    2. Jeszcze nie, nie chciało mi się iść na to do kina. Nadrobię, jak będzie do ściągnięcia ;)

      Usuń
    3. Widziałam parę dni temu w końcu, podobało mi się :)

      Usuń
  10. Już jest, ale jeszcze nie odpalałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale na torrentach? W znośnej jakości? Bo przy jakości to ja wybredna jestem :D Jak znajdę, to w weekend obejrzę.

      Usuń

Nie zamierzam tolerować złośliwości i chamstwa,
takie komentarze będą usuwane.
Proszę o wykazanie się kulturą osobistą, dziękuję.