Browar de Brasil - Marszałkowska 80
Lokalizacja: ścisłe centrum Warszawy, przy skrzyżowaniu Marszałkowskiej i Wspólnej.
Nazwa: mało zachęcająca (browar i Brazylia razem? nie wydaje mi się).
Opinie na Gastronautach: jeszcze mniej zachęcające.
Zapał mojego mężczyzny i jego ciotecznego brata do odwiedzenia tej knajpy: ogromny (i zrozum tu facetów...).
Z góry zaznaczam, że jest to post z kategorii "ku przestrodze".
Zacznę od tego, że wystrój szału nie robi.
Kelnerki mogą się podobać, ale ich walory estetyczne nie rekompensują tego, że obsługa ogólnie pojęta jest strasznie niekompetentna i opieszała.
Kolejnym aspektem do omówienia jest "browar" w nazwie.
Knajpa totalnie się ośmiesza, bo piwa tam serwowane są po prostu niesmaczne.
O ile jeszcze koźlak da się wypić, to pils i pszeniczne są kwaśne i absolutnie nie do zaakceptowania, zwłaszcza za 18 zł.
Jedzenie.
Filet z kurczaka zapiekany ze szpinakiem i serem był niezły. Tylko niezły, bo brakowało mi tam odrobiny czosnku (nic tak nie podkreśla smaku szpinaku, jak czosnek), no i zamiast smażonego ryżu w roli dodatku bardziej pasowałyby pieczone ziemniaczki.
Nie ma tu co się rozpisywać, ciężko schrzanić filet z kurczaka.
Surówki z kapusty smakowały jak żywcem wyjęte ze szkolnej stołówki, były cieknące i bez smaku.
Stek z karkówki już mi tak nie smakował. Mięso było twarde, czuć było w nim naprężone ścięgna.
Ziemniaczki z kolei mogłyby być mniej tłuste.
Sałatki nie komentuję, bo ogólnie nie cierpię pomidorów i nie byłaby to obiektywna opinia.
Ale nie była to sałatka z najwyższej półki, ot zrobiona małym kosztem mieszanka sałaty (nawet nie był to miks różnych sałat) i grubo pokrojonych pomidorów, ogórków i cebuli.
Sernik z musem również mnie nie zachwycił. A konkretniej ten rzekomy mus mi nie smakował, dla mnie to smakowało (i wyglądało) jak jakiś dżem typu Tesco Value.
Masa serowa poprawna.
Grillowany ananas za to był całkiem smaczny, jest to dosyć nietypowy deser, cynamon jest mocno wyczuwalny, naprawdę słodkości.
Ceny dań głównych to 26,90 zł, ceny deserów to 11, 90 zł.
Moim zdaniem dania serwowane w tej knajpie absolutnie nie są warte nawet połowy swoich cen.
Odradzam.
Ocena ogólna: 2-3/10.
![]() |
Grillowany filet z kurczaka ze szpinakiem zapieczonym z serem |
![]() |
Stek z marynowanej karkówki z pieczonymi ziemniakami i sałatką |
![]() |
Sernik z musem jeżynowym |
![]() |
Ananas grillowany w cynamonie i brązowym cukrze |
4 komentarze
Mało zachęcające te dania, takie Sphinxowe. ;)
OdpowiedzUsuńMoim zdaniem to dokładnie ta sama półka, tylko jednak w Sphinksie jest smaczniej. Browar de Brasil ma dobre tylko desery, reszta pupy nie urywa.
UsuńA sernik to ja sobie mogę w domu zrobić, dlatego więcej moja noga tam nie postanie.
Za tą cenę to mogli się trochę bardziej postarać.
OdpowiedzUsuńLepiej bym tego nie ujęła :/
UsuńNie zamierzam tolerować złośliwości i chamstwa,
takie komentarze będą usuwane.
Proszę o wykazanie się kulturą osobistą, dziękuję.