Pachnący kącik 13 - Kringle Candle, Citrus and sage

Autor 23.3.15 , , ,

Ostatnio w jednym ze "świeczkowych" sklepów internetowych wszyscy rzucili się dostawę wosków ze Stanów - niedostępne u nas unikaty.
Jednym z tych wosków był Yankee Candle Sage & citrus.
Mnie na żaden z niedostępnych zapachów nie udało się załapać, dlatego jakiś czas temu od jednej Wizażanki kupiłam zestaw trzech wosków: Whoopie pie, Red velvet i Nature's paintbrush.
Gdy wszyscy rzucili się na wosk YC Sage & citrus przypomniałam sobie, że mam w swoim magicznym pudełku (no dobra, jednym z trzech magicznych pudełek) z woskami wosk Kringle Candle o tym samym zapachu.




Jak pachnie połączenie cytrusów z szałwią?
Zielono. Bardziej szałwiowo, niż cytrusowo.
Zapach nie ma w sobie absolutnie nic z cytrusowych środków czystości czy odświeżaczy powietrza.
Jest męski, świeży, orzeźwiający. 
Z cytrusów, zgodnie z obrazkiem na naklejce najbardziej wyczuwalna jest pomarańcza, cytryny nie czuć.
Szałwia pachnie "chłodno", męsko, zielono.
W trakcie palenia zapach nabiera odrobinę ciepłej, drzewnej nuty, prawdopodobnie jest to drewno cedrowe.
Moc jest zadowalająca, chętnie będę paliła ten wosk latem, bo na zimę niekoniecznie pasuje.
Nie była to miłość od pierwszego powąchania, ale wosk mi się podoba, być może po wypaleniu tego jednego opakowania jeszcze do niego wrócę.

PODOBNE POSTY

10 komentarze

  1. Dzisiaj idę po woski, więc przy okazji powącham coś z oferty KC. Ale głównie idę z zamiarem kupna edycji Q2 cafe culture :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czekam bardzo na Cafe culture :)

      Usuń
  2. uwielbiam męskie świeczki i woski :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak nie jedzie domestosem to już jest dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nienawidzę takich "kibelkowych" zapachów, dlatego cytrusy solo są nie dla mnie.

      Usuń

Nie zamierzam tolerować złośliwości i chamstwa,
takie komentarze będą usuwane.
Proszę o wykazanie się kulturą osobistą, dziękuję.