Niedzielny rosół drobiowo-wołowy

Autor 29.5.15 , , , , , ,

Rosół z dzisiejszego przepisu znacznie różni się od bulionów, których używam do risotto czy jako bazy do innych zup.
Ma w sobie więcej różnych smaków, jest bardziej aromatyczny i naprawdę przepyszny.
Nie skłamię pisząc, że to jeden z najlepszych rosołów, jakie miałam w życiu okazję jeść, a w przypadku tej zupy jestem szczególnie wymagająca ;)
Bulion na rosół zawsze robię na mięsie mieszanym, a bulion-bazę na samej włoszczyźnie, lub na włoszczyźnie i ćwiartce lub skrzydełkach.
Rosół z dodatkiem wołowiny jest pyszny, bardzo polecam go na niedzielne obiady.




Składniki na spory gar rosołu:

  • 3-4 litry wody
  • szponder wołowy - ok. 600-700 g
  • 5-6 skrzydełek z kurczaka
  • dwie średnie marchewki
  • jedna pietruszka (korzeń)
  • pęczek natki pietruszki
  • kilka gałązek lubczyku
  • 1/4 bulwy selera
  • kawałek pora (ok. 10 cm)
  • ząbek czosnku
  • jedna nieduża cebula
  • 3-4 listki laurowe
  • 2-3 ziarenka ziela angielskiego
  • sól - jedna płaska łyżeczka
  • pieprz

Do wody wrzucamy szponder i skrzydełka, zagotowujemy.
Łyżką cedzakową zdejmujemy szumowiny wypływające na powierzchnię.
Zmniejszamy gaz do minimum.
Po ok. 1,5 h wyciągamy skrzydełka, dalej gotujemy na samej wołowinie.
Po wyciągnięciu skrzydełek wrzucamy warzywa (pietruszka, marchewka, por i seler).
Cebulę nabijamy na widelec i opalamy nad kuchenką, by skórka zrobiła się czarna. 
Wrzucamy ją do garnka.
Po kolejnej godzinie dorzucamy czosnek, większość natki pietruszki (zostawiamy kilka gałązek, żeby je posiekać i posypać zupę na talerzach przed podaniem), lubczyk, ziele angielskie i liście laurowe.
Gotujemy całość jeszcze przez pół godziny. Łącznie rosół powinien się gotować ok. 3 h.
Sól i pieprz dodajemy na koniec.
Podajemy ze świeżo posiekaną natką i kluseczkami.

PODOBNE POSTY

19 komentarze

  1. Jedyna zupa do której nie mam żadnych zastrzeżeń. Kocham.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie są takie dwie - rosół i szczawiowa.

      Usuń
  2. Lubię rosół, choć nie jest to może moja ulubiona zupa. Jednak jak jest z kluskami domowymi wykonanymi ręcznie to już w ogóle jestem w siódmym niebie. Preferuję biały barszcz z dużą ilością żółtka i chyba nikogo nie zaskoczę - pomidorową. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biały barszcz też bardzo lubię, ale za to pomidorowej nie znoszę :D przynajmniej tej tradycyjnej, bo już kremy z pomidorów we włoskim stylu lubię.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Jak większość ludzi na szczęście :)

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Akurat rosół to nasza zmora z dzieciństwa xD Chociaż Angelika jeszcze jak musiała to zjadła ale i tak głównie dzięki pomysłowi Moniki mieszałyśmy rosół z ketchupem i miałyśmy pomidorową w 3 minuty xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rosół z ketchupem? Szaleństwo :D

      Usuń
    2. To tylko świadczy o tym jak bardzo byłyśmy zdesperowane aby nie zjeść rosołu xD

      Usuń
    3. To prawda :D Ja z kolei zawsze lubiłam, to chyba jedyna rzecz, która mi się nigdy nie znudzi.

      Usuń
  6. uwielbiam dobry rosół a Twój wygląda niezwykle apetycznie - jak u mamy! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam dobry rosół! Choć w moim domu już od dawna go nie robimy, to u Teściowej zawsze z chęcią zjem. Niestety nie pojawia się tam często, bowiem mój Luby ma obiekcje co do rosołu. Zawsze domaga się szybkiej przeróbki na pomidorową. Bawi nas to, że na weselach nigdy nie ma nic przeciwko rosołowi :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rosół przerobiony na pomidorową to moja trauma.

      Usuń
  8. U mnie dziś rosołek ja mam juz porcje kurczaka naszykowane przez teściową jak zabija kurę to mi szykuje więc u mnie różnie nie tylko na skrzydełkach,ale udach i reszcie . Zapomniałam,że mam wołowinę już poporcjowaną do rosołu i u mnie drobiowy . Ja nie jestem fanką rosołu więc nie jadam go gdy gotuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam, że gotujesz i nie jesz, mnie by się tak nie chciało :)

      Usuń
    2. Synek i mąż bardzo lubią rosół . Dlatego im gotuje tak samo jak ty 3h co dla niektórych jest za długo bo podobno można w godz:)

      Usuń
    3. Drobiowy w sumie można gotować krócej, ale nie aż tak krótko.

      Usuń

Nie zamierzam tolerować złośliwości i chamstwa,
takie komentarze będą usuwane.
Proszę o wykazanie się kulturą osobistą, dziękuję.