Pierogi ruskie...

Autor 21.5.13 , , ,


...czyli moje ulubione danie.
Najulubieńsze, najwspanialsze, najukochańsze swojskie ruskie :)
Gdybym miała wybrać jedną rzecz, która na pewno nigdy mi nie zbrzydnie, to bez zastanowienia powiedziałabym, że to właśnie ruskie. Kocham je miłością dozgonną i nieskończoną.
Tylko robić mi się ich przeważnie nie chce, bo co jak co, ale pierogi są bardzo pracochłonnym daniem do przygotowania.
Ale czasami wchodzę do kuchni, oznajmiam mojemu mężczyźnie, że dzisiaj będą pierogi, a to oznacza, że będzie mi on w tej kuchni potrzebny, ciasto się przecież samo nie rozwałkuje ;)
Każdy ma swoje idealne proporcje na ruski farsz, niektórzy lubią bardziej twarogowy, ja wolę gdy jest dużo więcej ziemniaków, niż sera. I koniecznie musi być pieprzny, to dodaje pierożkom wyrazu.
Jednak trudniejsze do przygotowania od farszu jest ciasto.
Niby tylko dwa składniki - mąka i woda, a tak łatwo to sknocić.
Nie polecam wsypywania do miski całej mąki naraz i dolania wody "bo tak jest najszybciej", gdyż tak przygotowane ciasto może szybko stwardnieć i wtedy nadaje się już tylko do wyrzucenia.
Należy wsypać ok. 1/3 przygotowanej na całe ciasto ilości mąki, wlać całą wodę (musi być bardzo ciepła, niemal gorąca) i powoli dosypywać mąkę cały czas wyrabiając ciasto. Tylko przy takiej technice ciasto wychodzi miękkie i elastyczne.
Wszystkie dziwne przepisy na ciasto zawierające w sobie oliwę, masło, mleko czy jajka już przerabiałam w początkach swojej pierogowej przygody i moim zdaniem najprostsze ciasto z samej mąki i wody jest najsmaczniejsze, oczywiście pod warunkiem, że odpowiednio przygotowane.




Składniki:

Na ciasto:

  • ok. pół kilograma mąki pszennej + dodatkowa mąka do podsypywania i posypania stolnicy
  • szklanka gorącej wody


Na farsz:

  • 250 g ugotowanych ziemniaków
  • 75-100 g twarogu
  • czarny pieprz
  • sól
  • cebula




Wyrabiamy ciasto w sposób wyżej opisany, rozwałkowujemy na grubość 2-3 mm i wykrawamy kółka, ja użyłam do wycinania kółek foremek tartaletkowych, ponieważ ostatnio takowe nabyłam i dzięki nim udaje mi się uzyskać wzorki na brzegach pierogów ;) Wcześniej zawsze używałam dużego kubka.
Ugotowane ziemniaki miksujemy na masę, zostawiamy do wystudzenia, potem dodajemy twaróg. Nie należy dodawać twarogu do ciepłych ziemniaków, ponieważ roztopi się i zamiast farszu otrzymamy naprawdę obrzydliwą w konsystencji klejącą breję.
Cebulę obieramy, kroimy na małe kawałki i podsmażamy na patelni, dodajemy do farszu. Doprawiamy sporą ilością pieprzu i odrobiną soli. Mieszamy.
Nakładamy łyżeczkę farszu na każde kółko z ciasta, zwilżamy brzegi wodą, sklejamy. Można zrobić tak zwaną falbankę.
Pierogi gotujemy w osolonej wodzie przez ok. 2 minuty od wypłynięcia na powierzchnię. Ruskie najlepsze są odsmażone na maśle podane z prażoną cebulką, po prostu niebo w gębie!

Smacznego!


PODOBNE POSTY

9 komentarze

  1. Ja miałam dokładnie to samo na obiad dzisiaj. Domowe pierogi najlepsze, moje jeszcze od babci. Oczywiście podgrzałam na patelni, pyszne!! :) Musze się przyznać że sama jeszcze nigdy nie robiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj! Zajmuje to kilka godzin, ale warto :)

      Usuń
  2. O mamuniu ruskie!!!! Jak ja je kocham!!!!! Iza wpadam do Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam Ci znać, jak będę planowała jakiś "pierogowy dzień", to wpadniesz na ucztę albo na wielkie lepienie, jakkolwiek to brzmi :D

      Usuń
  3. Ja ZAWSZE dotrzymuję słowa ;)

    OdpowiedzUsuń

Nie zamierzam tolerować złośliwości i chamstwa,
takie komentarze będą usuwane.
Proszę o wykazanie się kulturą osobistą, dziękuję.