Tydzień z życia 74

Autor 20.12.15 , ,

W zeszłym tygodniu pisałam o przeziębieniu, a teraz już całkowicie mnie rozłożyło.
Nie mam węchu, smaku, apetytu ani siły, za to w zatokach najwyraźniej mam jakąś studnię bez dna.
Po kilku dniach popijania wyłącznie gorącej herbaty tęsknię za lampką schłodzonego wina.
Które pewnie i tak by się zmarnowało, bo nie mogę poczuć jego smaku, błędne koło.
Troszkę poprawiłam sobie humor nową fryzurą - tak, skróciłam włosy jeszcze o parę centymetrów. Sięgają teraz do ramion i nie mogę się nadziwić, jakie są lekkie i na jak gęste wyglądają.
Wygląda na to, że nieprędko wrócę do długich, zostanę na jakiś czas przy tej długości.
Jedynie facet marudzi, że krótkie, ale przez ponad 4 lata naszej znajomości 3 razy miałam włosy prawie do pasa i 3 razy je ścinałam, jak zwykle posmęci trochę i się przyzwyczai.
Marzy mi się jeszcze przejście z rudości do jasnego blondu, ale wolałabym najpierw uporać się z wypadaniem włosów, bo nie chciałabym mieć marnych blond resztek na głowie.
Jak Wam minął tydzień?
Ubolewacie nad marnymi szansami na białe Święta?

Całkiem niebrzydka dworcowa choinka

Ostatnie w tym roku.

Nie ma to jak tosty cynamonowe z rana <3

Wieczorny relaks i niewielka część ze wszystkich moich lakierów do paznokci w tle

Oświetlenie w południe w słoneczny dzień z pewnością jest NIEZBĘDNE.


PODOBNE POSTY

16 komentarze

  1. Dodasz zdjęcie poprawionej fryzury? ;)

    Mi tam nie bardzo podobają się takie choinki. Jakieś takie za symetryczne, ciosane jak dla mnie.
    Taak, oświetlenie w dzień. Mnie dobija, jak u mnie na klatce schodowej we włącznik zawsze ktoś upycha jakieś patyczki, żeby światło paliło się cały czas (a ja przechodząc zawsze je wyłączam).

    Tydzień minął mi na załatwianiu spraw i próbą pocieszania się jakimiś przyziemnymi czekoladami (żeby złapać jakąś w biegu). We wtorek czeka mnie prawie cały dzień w drodze przez prawie całą Polskę, więc cóż, trzeba tu wszystko do porządku było doprowadzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ktoś wiecznie wpychał zapałki w ten włącznik, a potem zmienili oświetlenie na automatyczne, które z kolei jest tak czułe że włącza się nawet jak ktoś się kręci w przedpokoju.

      Tego bycia w drodze Ci trochę zazdroszczę, przypomina mi to moje stare czasy, kiedy nie mogłam usiedzieć na miejscu. Zdjęcie wrzucę jak trochę wyzdrowieję i mój nos wróci do swoich normalnych nieopuchniętych wymiarów i koloru ;)

      Usuń
  2. Teraz taki czas przeziębień niestety. Mnie tydzień minął dość dobrze aczkolwiek było troszkę nieoczekiwanych i zaskakujących wydarzeń.
    Co do patyczków w wyłącznikach opisywanych przez Kimiko - też tego nienawidzę. A jeszcze bardziej nienawidzę tego, że ciągle przepalają się żarówki. Ale dobrze że noszę ze sobą latarkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jakiś czas temu przepaliła się żarówka w łazience, akurat jak myłam włosy, prawie zawału dostałam na miejscu ;p
      Dlatego nie lubię łazienek bez okien.

      Usuń
  3. Trochę szkoda, że święta będą wiosenne, ale może wielkanoc będzie biała :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio to wygląda wręcz na nowy standard...

      Usuń
  4. Taka piękna pogoda a Ty niestety chora :/ Trzymamy kciuki aby do Świąt najgorsze minęło :*
    Nasza dworcowa choinka o dziwo też była bardzo ładna :) Szkoda, że fotki jej nie strzeliłyśmy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie już jest trochę lepiej, bo gardło boli mnie mniej, powinno być do Świąt całkiem dobrze :)

      Usuń
  5. Mnie wcale nie martwią święta bez śniegu. Łatwiej się będzie jeździło samochodem, a jeśli w górach czeka nas tak słoneczna i ciepła pogoda jak dziś - będę zachwycona.

    Tydzień minął mi na ogromie pracy. W najbardziej zabieganym okresie roku przeżyłam plagę psujących sie aut. Mam nadzieję, że to już koniec komunikacyjnych nieszczęść w tym roku... nie dość, że klękło mi moje auto, to zastępcze również :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi autami to niezły pech, współczuję.
      Mnie też nie martwią Święta bez śniegu, mam jedynie nadzieję, że Wielkanoc nie będzie za to biała, jak to ostatnio zazwyczaj się zdarzało.
      Wolę jesienną pogodę od typowo zimowej białej.

      Usuń
  6. Ale te tosty wyglądają smakowicie, podkradam pomysł na jutrzejsze śniadanie. :P Nie ma to jak wieczorny relaks z winem, u mnie dzisiaj podobnie. Nie mogę uwierzyć, że już w następnym tygodniu święta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas strasznie pędzi, dopiero co był wrzesień...

      Usuń
  7. Ja nie przepadam za śniegiem, ale na same tylko Święta mogłoby być biało:)

    Zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdrowia życzę:) . Mnie od 3 tyg męczy suchy kaszel w nocy,chyba powinnam się wybrać do lekarza. Światło w dzień niezbędne:P . Wosków,lakierów i herbaty to ty masz zapasy do końca świata:). Tydzień całkiem dobry a końcówka to już naprawdę fajna kupiłam świetną sukienkę boska i spódnica ładna szara z czarną koronką na dole:)

    OdpowiedzUsuń

Nie zamierzam tolerować złośliwości i chamstwa,
takie komentarze będą usuwane.
Proszę o wykazanie się kulturą osobistą, dziękuję.