Tydzień z życia 32

Autor 16.11.14 , ,

Moje kilkutygodniowe zwolnienie lekarskie dobiega dziś końca.

Nie, nie czuję się zbyt "lepiej", jakkolwiek beznadziejnie to zdanie brzmi.
Cztery tygodnie siedzenia na tyłku w domu bardzo rozleniwiają, nie polecam.

Tak to ja mogę chorować :D




Jeżeli jest na tym świecie jakaś sprawiedliwość, to ktoś będzie się smażył w piekle za doprowadzenie mnie do uzależnienia od tych cholernie dobrych wafelków.


Za słodkie, nie smakowały mi.


Przygotowania do seansu filmowego zakończone ;)


Udało mi się dorwać ostatnie czarne 37 w Warszawie :D

I na koniec bonus.
Rzadko zdarza się film tak dobry, że jestem w stanie obejrzeć go kilka razy w ciągu kilku tygodni.
W moim subiektywnym rankingu to najlepszy film dobiegającego końca roku.
Nikt tak do mnie nie trafia, jak Braff.
No i soundtrack <3

"- But what about my dream? Doesn't God believe in my pursuit of happiness?
- No. That's the declaration of independence."



PODOBNE POSTY

12 komentarze

  1. Lody Haagen zawsze spoko ;D
    Wafelki bardzo dobre, ale i tak wole Bueno :D, a piekło będzie zapełnione kusicielami (pewnie też znajdę się w tym zacnym gronie )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wolę bueno, ale te mają przewagę liczebną :D

      Usuń
  2. Biedna jesteś, trudno Ci będzie pewnie ogarnąć obowiązki po tak długiej przerwie.
    Zajrzyj do mnie, na bloga, myślę, że ten wpis Cię może zainteresować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie mi się nie chce wracać do pracy :/

      Usuń
  3. Masakra, powrót do pracy po takiej przerwie musi być ciężki... Zwłaszcza, że wcale nie czujesz się lepiej, eh... Nie powinnaś szukać porad u innych lekarzy?

    Szczerze powiedziawszy, mnie te wafelki nie urzekły. A czekolada Fin Carre z całymi orzechami laskowymi czeka w Magicznej Szufladzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekolada jest boska <3
      Wafelki też lubię, ale ja jestem od zawsze fanką Kinder Bueno, a one są naprawdę bardzo podobne :)

      Usuń
  4. Ja się boję jak mój czas dobiegnie powrotu do pracy 3lata z dzieckiem i 6m-cy na L4 w ciąży. Słodkości jak zwykle u Ciebie kuszą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po takim czasie to w ogóle zapomniałabym, jak moje miejsce pracy wygląda :D

      Usuń
  5. Aż naszła nas ochota na te cudne lody :D Niestety, choroba dorwała i trzeba wybić sobie je z głowy :/

    OdpowiedzUsuń

Nie zamierzam tolerować złośliwości i chamstwa,
takie komentarze będą usuwane.
Proszę o wykazanie się kulturą osobistą, dziękuję.