Domowy fast food - poutine, czyli frytki po kanadyjsku

Autor 26.2.15 , , , , ,

Poutine - popularny w Kanadzie fast food, milion kalorii i tona tłuszczu w jednym daniu.
Mój mężczyzna wręcz za tym przepada, zwłaszcza, jeżeli dorzucę mu na talerz jakiś solidny kawał mięcha.
Nazwa może nie kojarzy się zbyt pozytywnie, ale myślę, że fanom frytek taka ich wersja powinna smakować.
Niestety nie jest to danie dla wegetarian, bo sos, którym polewamy frytki jest sosem powstałym przy duszeniu mięsa - najlepiej wołowego, ale i dobra wieprzowina się nada.
Lepiej też nie używać mrożonych gotowych frytek, bo są przeważnie cienkie, a frytki do poutine powinny być grubsze.
Sos najlepiej, by był świeży, należy nim polać gorące, świeżo odsączone z tłuszczu frytki i posypać je serem, by mógł się roztopić.






Składniki:

  • 2 średnie ziemniaki na jedną porcję frytek
  • sos pozostały z duszenia około kilograma mięsa - najlepiej odlać sos przy robieniu gulaszu, na jedną porcję potrzeba około 2-3 łyżki
  • ulubiony żółty ser, może też być mozzarella w wiórkach (nie z zalewy)
  • sól, pieprz

PODOBNE POSTY

18 komentarze

  1. Mmm narobiłaś mi smaka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sobie też, a nie wolno mi jeść smażonego ;)

      Usuń
  2. Jak na fast food nie wygląda aż tak źle:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smakuje też całkiem nieźle ;) Przynajmniej w ilości jednej małej fryteczki ;)
      Nie wiem, jakie miałabym odczucia po spałaszowaniu całej michy.

      Usuń
  3. Trzeba wypróbować na weekend ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Akurat dzisiaj mam frytki. ale nie mam ochoty na cokolwiek mięsnego, może jedynie z serem spróbuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frytki z serem <3 Moja licealna miłość :D

      Usuń
  5. Pierwsze słyszę o takich frytkach . Ja robiłam zwykłe i posypywałam je startym żółtym serem,wegetą i do tego osobno majonez i ogórek konserwowy . Piszę i zgłodniałam:) . Jadłam tak ostatnio kilka lat temu teraz to już trzeba bardziej uważać na to co się je:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mogę jeść smażonych rzeczy w ilościach większych, niż 2-3 kęsy :(

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Nie lubicie, czy nie możecie?

      Usuń
    2. Nie możemy, ale skoro odzwyczaiłyśmy się od takich dań to też pewnie by nam nie smakowało ;)

      Usuń
    3. Ja też nie mogę smażonego, ale zawsze jedną albo dwie frytki skubnę ;)

      Usuń
  7. O nie, to nie jest dla mnie ;). Ziemniaki najchętniej w zupie, tak poza tym mogą dla mnie nie istnieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię, ale nie mogę za bardzo jeść :<

      Usuń

Nie zamierzam tolerować złośliwości i chamstwa,
takie komentarze będą usuwane.
Proszę o wykazanie się kulturą osobistą, dziękuję.