Najlepsze zasmażane buraczki

Autor 12.2.14 , , , ,

Uwielbiam zasmażane buraczki, to jeden z moich ulubionych dodatków do obiadu.
Lubię, jak są drobno starte i lekko słodkie, w zasadzie mogę je jeść same.
Są niestety czasochłonne, więc raz na jakiś czas zdarza mi się kupić gotowe w słoiku (polecam te z Tesco), jednak kiedy mam czas, to zawsze robię je sama, wtedy mam całkowitą pewność, że będą takie, jak lubię.
Idealnie komponują się z sadzonymi jajkami, kotletami wszelkiego rodzaju, zwłaszcza mielonymi.



Składniki:

  • kilogram buraków
  • dwie łyżki masła
  • łyżka mąki
  • łyżka cukru
  • sól i pieprz do smaku



Buraki gotujemy do miękkości w lekko osolonej wodzie. U mnie dwa duże buraki gotowały się około godziny.
Zostawiamy je do wystudzenia, następnie obieramy ze skóry i trzemy na tarce o małych oczkach (albo o dużych, jeśli ktoś woli większe wiórki).
Masło roztapiamy w rondlu na małym ogniu, dodajemy mąkę i na taką zasmażkę wrzucamy starte buraki.
Chwilę smażymy, dodajemy śmietanę, cukier, sól i pieprz.
Podajemy na ciepło.

PODOBNE POSTY

14 komentarze

  1. Uwielbiam buraczki, im mocniej doprawione tym lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja na odwrót - lubię delikatne, pieprzu daję tylko tyci-tyci.

      Usuń
  2. Nie lubię zasmażanych buraków ;-) Wolę sałatkę z gotowanych ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś robić placki z buraków?

      Usuń
  3. Albo takie burakowe carpaccio...

    OdpowiedzUsuń
  4. Zasmażane buraczki to jeden z moich ulubionych dodatków obiadowych. Najbardziej lubię je z pieczonym kurczakiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie do kurczaka bardziej pasują jasne surówki typu coleslaw.

      Usuń
  5. Na ciepło są przepyszne:)

    OdpowiedzUsuń
  6. strasznie musisz być leniwa i zgnuśniała skoro zasmażane buraczki nazywasz czasochłonnymi.. a dupka rośnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na całe szczęście moja dupka jest wyłącznie moją sprawą i anonimie niemający odwagi podpisać się swoim nazwiskiem i pokazać swojej paszczy (lub dupki) - nic Ci do tego :)
      Nie siedzę na tej swojej dupce przez 24/7 i nie mam całego czasu na świecie, więc jak coś się musi gotować przez godzinę przed konsumpcją, to jest dla mnie czasochłonne.

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. wszystko bym oddala teraz za taki obiad <3 az mi zaburczalo w brzuchu !! :)

    OdpowiedzUsuń

Nie zamierzam tolerować złośliwości i chamstwa,
takie komentarze będą usuwane.
Proszę o wykazanie się kulturą osobistą, dziękuję.