Wiem, że wiele osób wątróbka całkowicie obrzydza i jej nie znoszą.
I, prawdę mówiąc, wcale się nie dziwię. 
Bo wieprzowa wątróbka to kawał mało apetycznie wyglądającego, wyślizgującego się z dłoni mięcha.
Ale mimo to zawsze mi smakowała, oczywiście odpowiednio przyrządzona, bo nieraz trafiłam na mięso, które bardziej przypominało podeszwę czy oponę, niż obiad.
Wątróbka z odrobiną cebulki to taki klasyk, który chyba każdy zna.
Odpowiednio wysmażona i podduszona wątróbka jest mięciutka i taka aksamitna w smaku, idealnie pasują do niej ziemniaki z masłem i odrobiną ziół i podsmażane buraczki.

Zanim przejdę do przepisu, to dodam jeszcze, że całkowicie przepadłam w kwestii wosków Yankee Candle, po pierwszych testowych pięciu kupiłam kolejne 12, które już u mnie są, a potem zamówiłam jeszcze ponad 20. Są cudowne, a ja jestem maniaczką ładnych zapachów :D

Poza tym bardzo chciałam przejść na dietę bezglutenową (bo ostatnio 90% jedzenia mi szkodzi i się zastanawiam dlaczego), ale najbliższe sklepy mi tego nie ułatwiają, bo jedynym produktem bezglutenowym jest tam mąka kukurydziana, a na kilka regałów najróżniejszych makaronów w Kaufie bezglutenowych jest zero (first world problems?)





Przepis na dwie porcje:
Składniki:

  • 350 g wątróbki wieprzowej, świeżej (chłodny odcień bordo), oczyszczonej z błonek 
  • dwie szalotki
  • olej lub masło klarowane do smażenia
  • mąka
  • pieprz, lubczyk
  • szklanka wody (jeżeli mamy bulion warzywny, to możemy użyć go zamiast wody)


Na patelni rozgrzewamy olej, wątróbkę kroimy na nieduże, a co ważniejsze dość cienkie kawałki. 
Mięso rozbijamy ręką, posypujemy pieprzem, obtaczamy w mące i wrzucamy na gorący tłuszcz.
Smażymy po ok. 4-5 minut z każdej strony na sporym ogniu, pod koniec smażenia dorzucamy posiekaną drobno cebulkę.
Następnie zalewamy mięso wodą/bulionem i nie zmniejszając ognia dusimy przez 8-10 minut, na koniec doprawiamy lubczykiem.
Najważniejsze w przyrządzaniu wątróbki jest to, aby odpowiednio długo smażyć mięso na dużym ogniu, a potem od razu je poddusić, by nadać mu delikatności. Mięso smażone od początku na małym ogniu nie będzie tak miękkie.