Apple & pine needle.
Wosk raczej bożonarodzeniowy, zimowy, stroikowy.
Bardzo kusiły mnie wszelkie jodłowe i sosnowe woski, po przetestowaniu tego mój zapał wyparował.
Dlaczego? O tym niżej.
Opis dystrybutora:
Każdy z nas wie, że gruszki na wierzbie nigdy nie wyrosnÄ…. Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawÄ™ z tego, że na soÅ›nie potrafiÄ… pojawić siÄ™ jabÅ‚ka! Dzieje siÄ™ tak w wyjÄ…tkowe Å›wiÄ™ta, za sprawÄ… magii Yankee Candle i dziÄ™ki niecodziennej kompozycji zapachowej zamkniÄ™tej w wosku Apple & Pine Needle. Ta drobna, niepozorna tarteletka to dowód na to, że w okresie grudniowych celebracji majÄ… miejsce prawdziwe cuda, a przygotowany na przyjÄ™cie Å›wiÄ…tecznych goÅ›ci dom w jednej chwili – zaraz po rozgrzaniu wosku – może wypeÅ‚nić siÄ™ aromatem naturalnej choinki i sÅ‚odkich, soczystych jabÅ‚ek.
Co ja mam do powiedzenia?
Ano niewiele, mój opis tym razem nie będzie długi.
Chyba każdy zna odświeżacze powietrza w sprayu. Teraz liczba zapachów jest ogromna, ale kilkanaście lat temu było ich tylko kilka do wyboru. Cytrynowy, morski i leśny.
I ten wosk to idealnie odwzorowany leśny odświeżacz.
Na wizażu spotkałam się dosłownie z określeniem "kibelkowy" w odniesieniu do cytrusowych wosków.
A to określenie idealnie pasuje akurat do Apple & pine needle.
Zapach jest nijaki, mdły, mało intensywny i na pewno nie powiedziałabym, że tak pachną jabłka położone na sosnowych gałęziach.
Zapaliłam go raz i chyba nie dostanie kolejnej szansy, wolę bardziej wyraziste, charakterne zapachy.

