IdÄ… Å›wiÄ™ta, a w Warszawie +10 stopni i deszcz, bardzo Å›wiÄ…tecznie, prawda?
W zeszłym tygodniu przez to, że moja brzydsza połowa miała wypadek właściwie prawie nie miałam weekendu, na ten czekałam więc z podwójnym utęsknieniem. Trochę (taaaa, trochę...) ubolewam, że muszę jeszcze jutro i pojutrze pracować, bo sporo firm ma już wolne, ale pocieszam się tym, że po 23.12 idę do pracy dopiero 07.01. Zawsze coś, chociaż święta i inne wolne dni szybko zlecą, jak zwykle.
Wczorajszy wypad zakupowy (Kaufland, Alma, Ikea, parę drogerii i Biedronka) wspominam wręcz traumatycznie, wszędzie peeełno ludzi. Nie mogę się doczekać, aż się ten szał skończy i będę mogła się wybrać do sklepu bez obaw o to, że zostanę stratowana.



Kolejne woski, po herbatach i czekoladach moje kolejne uzależnienie.


Kosmetyczne zakupy part 1.

Przydałoby mi się z pół roku wolnego, bo mam dość jadania śniadań w pośpiechu.

Raczej nie polecam, stanowczo za słodkie.

Zdecydowanie nie polecam, fuj.

Święta czuć nawet w pracy ;)

Kosmetyczne zakupy part 2.

Chłop mi toto w Kaufie kupił, niedobre.

Święta już za chwilę, a ja jeszcze w poniedziałek i we wtorek muszę iść do pracy, dlatego stwierdziłam, że uszka do barszczu zrobię już i wrzucę na kilka dni do zamrażarki (jeszcze nie wiem, jakim cudem uda mi się znaleźć na nie miejsce, ale wierzę, że jednak się uda ;) ).
Dopóki nie zaczęłam sama robić uszek, to zawsze były dla mnie niezbyt miłą częścią wigilijnej kolacji - przeważnie podaje się wersję z kapustą i grzybami, a ja kapusty szczerze nie znoszę.
Moje uszka sÄ… z samymi grzybami - czasem z borowikami i podgrzybkami, czasem majÄ… w sobie jeszcze pieczarki. Ale jedno jest pewne - zero kapusty ;)

A z innej beczki - chyba powinnam iść się leczyć - naliczyłam w domu 49 czekolad, wliczając w to te napoczęte. Będę się z tymi zapasami chyba przez rok rozprawiać...





Składniki na ok. 50-60 uszek:
Ciasto:

  • 1,5 szklanki mÄ…ki
  • Å‚yżka stopionego masÅ‚a
  • pół szklanki mocno ciepÅ‚ej wody
  • szczypta soli

Farsz:

  • 100-150 g grzybów (Å›wieżych lub mrożonych już po rozmrożeniu) - borowików, podgrzybków, pieczarek, najsmaczniejszy farsz wychodzi z mieszanych grzybów, zdarzaÅ‚o mi siÄ™ nawet dodawać kurki, bo akurat miaÅ‚am trochÄ™ zamrożonych :)
  • szalotka
  • sól, pieprz
  • buÅ‚ka tarta (ok. 1-2 Å‚yżki)



CIASTO:
Z podanych składników zagniatamy ciasto, ważne jest, żeby dodawać mąkę stopniowo, wtedy ciasto będzie miękkie i elastyczne i łatwo da się rozwałkować. Gdy wsypiemy całą mąkę do miski i potem dodamy wodę, ciasto wyjdzie twarde i niesmaczne, nie wspomnę o tym, jakiej siły będzie potrzeba do rozwałkowania go na cienki placek.
Ciasto należy rozwałkować na grubość ok. 2 mm, a następnie pokroić na kwadraty o boku ok. 5-6 cm.
FARSZ:
Grzyby należy posiekać drobno, to samo zrobić z cebulką, przesmażyć całość na małej ilości tłuszczu przez 4-5 minut, doprawić solą i pieprzem, przełożyć do miski i odstawić na kwadrans. Po upływie tego czasu odcisnąć z nadmiaru wody i dodać bułkę tartą, aby wchłonęła to, czego nie udało się odcisnąć, farsz powinien być raczej suchy i mieć zbitą konsystencję.
LEPIENIE:
Na kwadrat ciasta dodajemy płaską łyżeczkę farszu, zlepiamy dwa rogi znajdujące się po przekątnej (powinien powstać trójkąt), a następnie łączymy pozostałe rogi ze sobą, dociskamy mocno, żeby uszka się nie porozklejały.
Uszka gotujemy w lekko osolonej wodzie z dodatkiem łyżki oleju przez minutę od czasu ich wypłynięcia na powierzchnię wody.
Na ten przepis natknęłam się całkiem niedawno, zupełnie przypadkiem.
Nie jestem fankÄ… wieprzowiny, rzadko wiÄ™c jada siÄ™ u nas takie miÄ™so. 
Od czasu do czasu lubię jedynie zjeść karkówkę gotowaną na parze lub przyrządzaną na grillu, no i polędwiczkę.
PolÄ™dwiczka jest miÄ™sem delikatnym, które (w przeciwieÅ„stwie do szynki czy karkówki) nie wymaga dÅ‚ugiej obróbki. 
Połączenie smacznego, delikatnego mięsa z karmelizowanymi jabłkami i kremowym sosem z cydru od razu wydało mi się pomysłem tak genialnym, że prawie dostałam ślinotoku na samą myśl.
I przeczucia mnie nie myliły, danie wyszło przepyszne.






Składniki na dwie porcje:

  • 300 g polÄ™dwiczki wieprzowej
  • 200 ml cydru
  • 2 jabÅ‚ka (twarde i kwaÅ›ne, jak do szarlotki)
  • 50 ml Å›mietanki 30%
  • szalotka
  • dwie Å‚yżki oleju
  • Å‚yżka cukru trzcinowego
  • sól, pieprz, rozmaryn do smaku



Polędwiczkę kroimy na plastry o grubości ok 1-1,5 cm. Rozbijamy dłonią.
Jabłka obieramy i kroimy na plastry. Szalotkę siekamy drobno.
Rozgrzewamy dwie patelnie, na każdej łyżkę oleju.
Na jedną wrzucamy mięso, a na drugą cebulkę i jabłka.
Mięso smażymy na dużym ogniu maksymalnie po 2-2,5 minuty z każdej strony, po tym czasie podlewamy je cydrem i czekamy, aż płyn się zredukuje o połowę. Potem zmniejszamy ogień, dodajemy śmietankę, przyprawy i dusimy przez kwadrans.
Do jabłek dodajemy cukier, smażymy przez ok. 5 minut często przewracając, mają być miękkie, ale nie rozpadające się.
Pod koniec duszenia do mięsa dodajemy jabłka.
Podajemy od razu.


Makaron - niejeden raz uratował mi tyłek w sytuacjach typu "MUSZĘ zrobić obiad w mniej, niż 20 minut".
Jest jak pizza - można do niego dodać wszystko i zawsze będzie smakować dobrze.
Dzisiejszy makaron jest bardzo letni (bo trzeba sobie poprawić nastrój, jak za oknem szaro, buro, zimno i deszczowo), orzeźwiający i lekki. Jeżeli ktoś nie lubi krewetek, można je zastąpić np. filetem z kurczaka czy wędzonym łososiem. Ale krewetki chyba najlepiej pasują.



Składniki na dwie porcje:

  • 200-250 g makaronu
  • 50 g masÅ‚a
  • 200 g krewetek
  • skórka z jednej cytryny i Å‚yżka wyciÅ›niÄ™tego z niej soku
  • garść listków miÄ™ty, posiekanych drobno
  • zÄ…bek czosnku
  • sól, pieprz (opcjonalnie)


Makaron gotujemy w osolonej wodzie.
Krewetki podsmażamy przez ok. 10-12 minut na maśle razem z czosnkiem przeciśniętym przez praskę, doprawiamy solą i pieprzem do smaku (ja nie dodaję soli, ale to kwestia gustu).
Dodajemy krewetki w maśle do wyłożonego na talerze makaronu, skrapiamy sokiem z cytryny i posypujemy tartą skórką i posiekaną miętą.


Nareszcie skończył się ten beznadziejny, meczący tydzień. Dawno nie miałam tygodnia, który byłby tak... kiepski? Pracy dużo, wiadomo -koniec roku, więc trzeba zrobić wszystko to, na co się było zbyt leniwym przez ostatnie 11 miesięcy. Ok, nie jestem super obowiązkowa, ale wszystko ma swoje granice, a przynajmniej powinno je mieć. Jeżeli ja jestem zdziwiona brakiem logiki, to znaczy, że jest źle. Bardzo źle. Tym akcentem kończę swoje cotygodniowe wylewanie żali, mam nadzieję, że ostatnie dni dla Was były bardziej łaskawe.















Ostatnie dynie hokkaido są dostępne w moim pobliskim Kauflandzie, będę za nimi tęsknić, bo sporo czasu minie do kolejnego dyniowego sezonu.
Dynia jest dla mnie królową jesieni, można z niej zrobić wiele różnych rzeczy - puree, wypieki słodkie i wytrawne, zupę, sosy, można wykorzystać ją do sałatek, makaronów i risotto.
Można też zastąpić nią ziemniaki i zrobić z niej kluseczki a'la kopytka.
Takie kluski rewelacyjnie smakują z masłem, z parmezanem czy z jakimś sosem.





Składniki:

  • poÅ‚owa upieczonej dyni hokkaido, zmiksowanej na mus
  • mÄ…ka ziemniaczana - dwie szklanki + dodatkowa ilość do podsypywania
  • jajko
  • sól, pieprz, chilli, szaÅ‚wia - do smaku


Z puree dyniowego, jajka i mąki zagniatamy ciasto, ma być miękkie i łatwo dać się dzielić na kawałki.
Doprawiamy solą, pieprzem, chilli i szałwią, dzielimy na kilka kawałków. Każdy kawałek rolujemy w dłoniach i taki rulon kroimy na niewielkie kluseczki.
Gotujemy kluski w osolonej wodzie przez dwie minuty od momentu wypłynięcia na powierzchnię.
Podajemy z parmezanem.
Wiem, że wiele osób wątróbka całkowicie obrzydza i jej nie znoszą.
I, prawdÄ™ mówiÄ…c, wcale siÄ™ nie dziwiÄ™. 
Bo wieprzowa wątróbka to kawał mało apetycznie wyglądającego, wyślizgującego się z dłoni mięcha.
Ale mimo to zawsze mi smakowała, oczywiście odpowiednio przyrządzona, bo nieraz trafiłam na mięso, które bardziej przypominało podeszwę czy oponę, niż obiad.
Wątróbka z odrobiną cebulki to taki klasyk, który chyba każdy zna.
Odpowiednio wysmażona i podduszona wątróbka jest mięciutka i taka aksamitna w smaku, idealnie pasują do niej ziemniaki z masłem i odrobiną ziół i podsmażane buraczki.

Zanim przejdę do przepisu, to dodam jeszcze, że całkowicie przepadłam w kwestii wosków Yankee Candle, po pierwszych testowych pięciu kupiłam kolejne 12, które już u mnie są, a potem zamówiłam jeszcze ponad 20. Są cudowne, a ja jestem maniaczką ładnych zapachów :D

Poza tym bardzo chciałam przejść na dietę bezglutenową (bo ostatnio 90% jedzenia mi szkodzi i się zastanawiam dlaczego), ale najbliższe sklepy mi tego nie ułatwiają, bo jedynym produktem bezglutenowym jest tam mąka kukurydziana, a na kilka regałów najróżniejszych makaronów w Kaufie bezglutenowych jest zero (first world problems?)





Przepis na dwie porcje:
Składniki:

  • 350 g wÄ…tróbki wieprzowej, Å›wieżej (chÅ‚odny odcieÅ„ bordo), oczyszczonej z bÅ‚onek 
  • dwie szalotki
  • olej lub masÅ‚o klarowane do smażenia
  • mÄ…ka
  • pieprz, lubczyk
  • szklanka wody (jeżeli mamy bulion warzywny, to możemy użyć go zamiast wody)


Na patelni rozgrzewamy olej, wÄ…tróbkÄ™ kroimy na nieduże, a co ważniejsze dość cienkie kawaÅ‚ki. 
Mięso rozbijamy ręką, posypujemy pieprzem, obtaczamy w mące i wrzucamy na gorący tłuszcz.
Smażymy po ok. 4-5 minut z każdej strony na sporym ogniu, pod koniec smażenia dorzucamy posiekaną drobno cebulkę.
Następnie zalewamy mięso wodą/bulionem i nie zmniejszając ognia dusimy przez 8-10 minut, na koniec doprawiamy lubczykiem.
Najważniejsze w przyrządzaniu wątróbki jest to, aby odpowiednio długo smażyć mięso na dużym ogniu, a potem od razu je poddusić, by nadać mu delikatności. Mięso smażone od początku na małym ogniu nie będzie tak miękkie.
Dzisiaj typowo jesienny makaron, grzyby sÄ… typowym produktem w jesiennej kuchni :)
Tagliatelle z podgrzybkami jest szybkie i proste w wykonaniu. I pyszne.





Składniki na dwie porcje:

  • 250 g makaronu tagliatelle
  • 200 g mrożonych lub Å›wieżych podgrzybków
  • 200 ml Å›mietanki 30%
  • szalotka
  • pieprz
  • oliwa
  • natka pietruszki



Na oliwie podsmażamy posiekaną drobno szalotkę, dodajemy grzyby i smażymy przez 4-5 minut.
Zalewamy śmietaną i dusimy przez kwadrans, w tym samym czasie gotujemy też makaron.
Na koniec doprawiamy pieprzem (i ewentualnie solą), dodajemy też świeżo posiekaną natkę.
Dzisiaj będzie krótko (ale zdjęć trochę więcej, niż zwykle, bo to z dwóch tygodni, nie z jednego), lenistwo nieprzeciętne mnie ogarnęło, widać to w zaburzonej częstotliwości pojawiania się nowych postów.
Szykuję się też powoli do podsumowania roku, mam swoje typy, swoich ulubieńców filmowych, kosmetycznych i innych, myślę, że już nic się w tej kwestii nie zmieni, a przynajmniej nie w tym roku ;)



Moje pierwsze, ale nie ostatnie :)
Kraków

Kraków

Jak Kraków, to i smok musi być :D

A tu akurat Warszawa

A takie cuś jeszcze w Krakowie znalazłam ;)

Szału nie ma, orzechowe są wręcz niezbyt smaczne, mleczne mogą być



Czekolada i rurki są obrzydliwe, kokosowe ciastka ewentualnie mogą być, ale są STRASZNIE słodkie

Truskawkowa niedobra, ta druga może być


Takie tam o 7 rano, bo nie ma to jak spieszyć się do pracy i po drodze robić zdjęcia ;)

A takie zakupy robiÄ™ "na pocieszenie"