Ziemniaki są tak uniwersalną bazą do posiłku, jak ryż czy makaron.
Można z nich zrobić wiele różnych rzeczy - frytki, hasselbacki, kopytka, placki.
A same placki też można zjeść ze śmietaną i cukrem (tego nigdy nie praktykowałam, moje placki ziemniaczane są zawsze wytrawne, nigdy na słodko), można je podać z gulaszem (tzw. placki po węgiersku), z sosem, np. pieczarkowym czy właśnie z łososiem czy inną rybą.
Placki ziemniaczane rewelacyjnie komponują się z łyżką naturalnego jogurtu (można dać kwaśną śmietanę), plastrem łososia i świeżym koperkiem.
Całość jest lekka jak na smażone danie i bardzo sycąca.
Składniki na danie dla dwóch osób:
- 3-4 spore ziemniaki
- średnia szalotka
- jedno całe jajko
- pieprz, tymianek, rozmaryn, odrobina wędzonej papryki
- opcjonalnie mąka, u mnie kukurydziana
- tłuszcz do smażenia
- jogurt naturalny / kwaśna śmietana
- łosoś wędzony - 100 g
- świeży koperek
Ziemniaki i cebulę ścieramy na tarce o drobnych oczkach, dodajemy jajko i mąkę, by uzyskać odpowiednią konsystencję.
Doprawiamy pieprzem, papryką i ziołami.
Łyżką nakładamy porcje "ciasta" na rozgrzaną patelnię z niewielką ilością tłuszczu, smażymy na złoty kolor.
Podajemy z kleksem jogurtu / śmietany, plastrem łososia i świeżym koperkiem.



